Social icons

OLIVIA KIJO OLIVIA KIJO New season, new skin care products? After months of winds, snow and freezing temperatures, spring has finally sprung. We wave goodbye to winter and detoxify our skin to make way for the bonus moisture that comes with the new season. I have tried to find the best beauty products, and chose only true gems that I can't live without anymore! Its about time the new season skin is revealed!



EXFOLIATING

The basis of skin care in the first spring months is exfoliating. Regardless of the time of the year, scrubs stand on my shelf, which exfoliate the skin mechanically.  Dr. Barbara Sturm face scrub is one of my favourite. It contains extremely fine, round particles of almond shell, vitamin A and purslane extract and promotes the regeneration of the epidermis and stimulates microcirculation by strengthening the walls of blood vessels. It is a real salvation for the capillary skin. Before the first strong summer sunrays, I use beauty products with low acid concentrations that exfoliate the skin chemically. Without a doubt, I recommend peeling with lactic acid and hyaluronic acid by The Ordinary, which thoroughly cleanses and moisturizes the skin.


TONING

I discovered the Mario Badescu brand two years ago while in New York. Their toning-cleansing masks can not match any other products that I had the opportunity to test. Orange Tonic Mask is unfortunately not available in Europe (I searched everywhere). Fortunately, the floral Flower & Tonic Mask can become a worthy successor. Masks contain natural minerals like Kaolin and Zinc Oxide draw out pore-clogging impurities and remove excess shine—revealing brighter, clearer-looking skin. I highly recommend to all who have problematic skin (combination or oily).


MOISTURIZING

The real king of moisturizing my sensitive skin is the La Mer cult regenerating cream. In spring and summer I choose The Soft Lotion, which is actually a lighter version. It is perfect for under make-up and solo, and deep hydration stays the whole day.


OLIVIA KIJO

Nowy sezon oznacza nowe produkty do pielęgnacji skóry. Po zimnych miesiącach prawdziwa wiosna wreszcie nadchodzi. Nareszcie żegnamy się z zimą i oczyszczamy naszą skórę, aby zrobić miejsce dla potężnej ilości nawilżenia, które będzie towarzyszyć nam w nowym sezonie. Przed Wami moje ulubione produkty kosmetyczne, które naprawdę działają. To prawdziwe perełki, bez których nie mogę wyobrazić sobie mojej półki w łazience! Czas na nowy sezon w pielęgnacji skóry!


ZŁUSZCZANIE

Podstawą pielęgnacji w pierwszych, wiosennych miesiącach są kosmetyki złuszczające i peelingujące. Bez względu na porę roku, na mojej półce stoją peelingi, które złuszczają skórę mechanicznie. Scrub do twarzy Dr Barbara Sturm zawiera niezwykle drobne, okrągłe cząstki łupiny migdałów, witaminę A i ekstrakt z portulaki warzywnej. Sprzyja regeneracji naskórka i stymuluje mikrokrążenie wzmacniając ściany naczyń krwionośnych. To prawdziwe wybawienie dla cery naczynkowej. Jeszcze przed pierwszymi, mocnymi promieniami słonecznymi stosuję preparaty z niskimi stężeniami kwasów, które złuszczają skórę chemicznie. Bez dwóch zdań polecam peeling z kwasem mlekowym i kwasem hialuronowym marki The Ordinary, który dogłębnie oczyszcza i nawilża skórę.


TONIZOWANIE

Markę Mario Badescu odkryłam 2 lata temu podczas pobytu w Nowym Jorku. Ich maseczki tonizująco-oczyszczające nie mogą się równać z żadnymi innymi produktami, które miałam okazje przetestować. Maseczka Orange Tonic Mask jest niestety niedostępna w Europie (przeszukałam wszystkie możliwe sklepy). Na szczęście kwiatowa Flower & Tonic Mask może stać się godnym następcą. Maski zawierają naturalne minerały, takie jak kaolin i tlenek cynku, eliminują zanieczyszczenia, które zatykają pory i usuwają nadmiar sebum. Skóra staje się rozjaśniona i dogłębnie oczyszczona. Polecam z całego serca osobom, które borykają się z problematyczną skórą (mieszaną lub tłustą).


NAWILŻANIE

Niekwestionowanym królem nawilżania mojej wrażliwej skóry jest marka La Mer i kultowy krem intensywnie regenerujący. Na wiosnę i lato wybieram jego lekką, płynna wersję, czyli The Soft Lotion, która idealnie sprawdza się pod makijaż i solo, a głębokie nawilżenie utrzymuje się cały dzień.




 

2 comments

  1. Oliwia, odpowiesz na komentarze? Pojawią się wpisy z Paryża?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Właśnie odpowiedziałam na komentarza z poprzedniego wpisu. Pierwszy post z Paryża pojawi się już jutro!

      Delete