Saturday, 20 October 2012

TURTLENECK TIME

STYLEBY-11-3 Ninja-1 Ninja-21 W tamtym roku, dzięki brawurowej kolekcji Pheobe Philo, swój wielki "come back" zaliczyły golfy. Z prawdziwej zmory dzieciństwa przerodziły się w ubranie pożądania. Jak widać na załączonych obrazkach, w tym roku również się pojawiły, ale w nieco odmienionej wersji. Na ninję. Pierwszy był MMM, a reszta podążyła za nim. Chociaż to trend wyglądający dobrze tylko na zdjęciach, to ja jestem zachwycona!

//Turtlenecks came back thanks to Pheobe Philo last year. The real childhood nightmare turned into lust clothes. As you can see on the pictures above, this year they have also appeared, but in a slightly inflcted version. On the Ninja Style. The first was MMM, and others followed him. Although this is a trend only for photos, but I'm thrilled!

photos source: Columbine Smille

10 comments:

  1. ja tez jestem zachwycona, ale bede czarny gols nosic z odslonieta twarza:)
    zapraszam do siebie dzis post z koszulka z rotweilerem Givenchy w roli głownej:)

    http://anna-ruciaprada.blogspot.com/

    ReplyDelete
  2. ja tam uwielbiam golfy!!! i nie uważam ich za żadną zmorę ;)zawsze gdy robi się nieco chłodniej, to już nie mogę się doczekać kiedy je można założyć...

    ReplyDelete
  3. ja nigdy nie byłam fanką golfów przylegających do szyi i duszących, ale takie luźne, w plecionych ciepłych swetrach są cudowne ! takie obcisłe golfy może i wyglądają ładnie, ale ja mam wrazenie jakby oplatal mi sie wokol szyi boa dusiciel

    xx
    www.aniacyk.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. Łączę się w bólu, ja nie znoszę nawet przyleglejszych dekoltów w bluzkach. :D

      Delete
  4. kocham golfy, czarne w szczególności, są ponadczasowe

    ReplyDelete
  5. These are great - whoever this girl is, she's unreal.

    lepenta.blogspot.com x

    ReplyDelete