Tuesday, 3 July 2012

20120703

IMG_3805-kopia
IMG_3783
IMG_3782
IMG_3853
IMG_3825
Temperatury powyżej 30 stopni mnie wykańczają, szczególnie wtedy, kiedy jestem w mieście. Zupełnie nie mam się wtedy w co ubrać. Kostium kąpielowy się nie nadaje, a w kusych szortach i bluzkach na ramiączkach źle się czuję. Najczęściej wybieram luźne bluzki, które jakoś pozwalają przetrwać. A Wy jak radzicie sobie w takich męczarniach, a może przeciwnie uwielbiacie taką pogodę?

//Temperature over 30 degrees is really exhausting, especially in a big city. I really don't know what to wear then - I don't feel comfortable in shorts and tank top, and bikini is not suitable. Usually I choose loose blouses. And what is your way to cope with such heat? Or maybe you love this weather?


blouse/ZARA STUDIO, cut offs/Ralph Lauren, sandals/Mango, sunnies/RayBan, brancelet/Massimo Dutti

33 comments:

  1. Ja też cierpię:( Podobnie jak Ty wybieram luźne bluzki i trochę dłuższe spodenki, ewentualnie bawełniane sukienki o prostym, luźnym kroju. Twoja bluzka jest piękna.

    ReplyDelete
  2. super masz tą koszulę-nietoperza! :)

    ReplyDelete
  3. Ja w upały noszę prawie zawsze sukienki:) Jakoś mi tak najbardziej odpowiadają! A Twoje spodnie, są świetne, w połączeniu z butami wyglądają wspaniale!

    ReplyDelete
  4. Obcielas spodnie sama? Jesli tak to w jaki sposob, ze wyszly Ci rowno?:> Agata

    ReplyDelete
    Replies
    1. sama :) rok studiów na architekturze i spodnie mogę obcinać z zamkniętymi oczami :D

      Delete
    2. Oo, gratulacje :D Nozyczkami? Ja ostatnio obcielam jeansy, ale wyszly krzywo, a tez mam czarne rurki i bardzo chetnie widzialabym je obciete tak, jak Twoje.

      Delete
    3. tak, o dziwo zwykłymi nożyczkami do papieru :)

      Delete
    4. Jeszcze jedno pytanie w temacie wycinania, pamiętam że na relacji zdjęciowej z Twojego domu pokazane były puszki po coli z wyciętą górą, w których przechowywałaś ołówki. Jak z tym sobie poradziłaś? Mam puszki po woodstocku które fajnie byłoby kreatywnie wykorzystać...

      Delete
  5. Uwielbiam jak jest gorąco! Sukienki, spodenki ach..... i moje ulubione białe koszule

    :)

    ReplyDelete
  6. taka bluzka to ideał na upał również dla mnie.

    ReplyDelete
  7. idealnie, jak zawsze. to zaczyna być już nudne :)

    ReplyDelete
  8. Ja w upały noszę wyłącznie sukienki :) Bluzka świetna! Spodnie mi się nie podobały, jak je pierwszy raz tutaj pokazywałaś, ale do tej bluzki pasują super i przekonałam się do nich.
    alessandra

    ReplyDelete
  9. Genialna bransoletka, niby mała ale przyciąga wzrok.

    Ja na upały wybieram przewiewne sukienki jeśli już muszę wyjść, chyba ze leże odłogiem :)

    ReplyDelete
  10. a gdzie takie upaly w polandii??

    ReplyDelete
  11. Lubię taki minimalizm w modzie, kojarzy mi się bardzo ze skandynawskim stylem.

    ReplyDelete
  12. Cudownie! Już myślałam, że nie ma ładnych spodni o długości- do kolan! :) Ja w upały wskakuję w shorty i jakieś klasyczne topy. Sukienki także pojawiają się kilka razy w tygodniu, jeśli tylko pogoda pozwala.

    ReplyDelete
  13. u mnie tam upałów nie ma zupełnie:/ gdzie to lato?!, nad morze nie dotarło...

    ReplyDelete
    Replies
    1. w Lodzi są...wieczorem będe w Gdyni, więc trochę Wam przywiozę :)

      Delete
    2. Zapraszamy na Open'era! :D

      Delete
    3. jestem :) ale pogody nie przywiozłam

      Delete
  14. Idealna minimalistyczna stylizacja! Przedwczoraj zrobiłam sobie takie same spodnie :D

    ReplyDelete
  15. Prostota i połączenie B+W zawsze się obroni! Dla mnie wakacje to dużo zwiewnych sukienek i spódnic, także maxi :)

    ReplyDelete
  16. ja w takie upały siedzę w domu z zaciągniętymi żaluzjami i popijam wodę z miętą i cytryną. idzie przeżyć ;) a jak już muszę wyjść to ubieram (niestety) jakieś czarne ubrania, bo tylko takie mam w szafie:d

    ReplyDelete
  17. a właśnie, bo jeszcze zapomniałam się zapytać... studiujesz architekturę w Łodzi? bo jeśli tak, to chciałam się zapytać czy polecasz uczelnię i kierunek. właśnie się tak zastanawiam nad architekturą albo wzornictwem ;)

    ReplyDelete
  18. Ja w taki upał wybieram sukienki:) zwiewne, lekkie, niezbyt krótkie i które nie odsłaniają też całej góry... Jestem szczupła jak Ty, ale mimo to też źle sie czuje w bardzo obcisłych rzeczach, kusych itd.

    ReplyDelete
  19. Zdecydowanie sukienki. I koniecznie - kapelusz.
    Pozdrawiam z mokrego Londynu.
    Klaudia

    ReplyDelete
  20. niepowtarzalny styl! (http://thirtiesinthecity.blogspot.de/)

    ReplyDelete
  21. super koszula, ja ubieram albo sukienki albo spodenki i jakoś idzie przetrwać ;)

    ReplyDelete