Saturday, 10 March 2012

new in: MARNI FOR H&M

IMG_8166
IMG_8168
IMG_8174
Klipsy Marni for H&M to moja pierwsza rzecz z kolekcji H&M przy współpracy z projektantem. W Łodzi nigdy ich nie było, a ja nie byłam na tyle zainteresowana, żeby jechać do Warszawy i od rana stać w długiej kolejce po jakiś gadżet w zbyt wygórowanej cenie. Ku mojemu zaskoczeniu Marni pojawiło się w Łodzi, a kolekcja w internetowym katalogu bardzo mi się spodobała. Zamarzyłam o plastikowych klipsach, granatowej parce i lakierowanej kurtce. W Łodzi udało mi się kupić tylko klipsy, reszty ubrań nie było i nie wiem czy dlatego, że do sklepu dotarłam wieczorem, czy w ogóle nie było ich w ofercie. Nie myślałam, że dane będzie mi o tym pisać, ale jestem trochę rozczarowana jakością kolekcji. Wiem, wiem, że to nadal jest H&M, ale przekopałam z 15 par klipsów, aż trafiłam na parę bez wad. Ubrania, wydawały się nie najlepszej jakości, więc jeśli będę kupować coś jeszcze, to tylko na wyprzedaży. Choć biżuteria jest naprawdę rewelacyjna i po części warta swojej ceny.
A Wy kupiliście coś z kolekcji Marni dla H&M?



//Earrings are the first things from H&M and designer collaboration, which I have in my closet. Marni for H&M clothes look great in pictures, but the quality was worse than I thought. I watched 15 pairs of earrings before I found a pair without any defects. Luckily I managed to find this, because I think the jewelry is really beautiful. I'm waiting for the rest of the clothes until they are at lower prices.
And have you bought something from the Marni for H&M collection?

23 comments:

  1. Świetne klipsy! Ja kupiłam tylko koszulkę, reszta rzeczywiście trochę marnej jakości, a przynajmniej jakość na pewno nie adekwatna do ceny. Biżuteria bardzo mi się podobała jednak niestety nie pasowałoby mi coś takiego. bo mam małe oczy ;)

    ReplyDelete
  2. Z reguły gardzę plastkiem ale te są niezłe. ;)

    ReplyDelete
  3. Super te klipsy! :)
    Co do jakości - prawda jest taka, że H&M nigdy nie był ekskluzywnym sklepem, ciuchy w nim, choć ładne, są nie najlepszej jakości i nie spodziewałam się, by w tej kwestii coś się zmieniło :) Nawet w przypadku tego typu kolekcji.

    Pozdrawiam, http://lady-in-high-heels.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Mi się z tej kolekcji naprawdę nic nie podoba. Patrzyłam na te kolczyki, ale są tak marnie wykonane, że nie ma co mówić o zakupie. Ceny ubrań i dodatków z kolaboracji h&m z projektantami wcale nie są takie niskie, a jakość jest gorsza niż w przypadku zwykłych sieciowych ciuchów.

    Polka dot.

    http://polkadotka.blogspot.com

    ReplyDelete
  5. świetne, choć wymagające naprawdę przemyślanej stylizacji.

    ReplyDelete
  6. Te klipsy (wcześniej myślałam, że to kolczyki) były jedyną rzeczą, jaka przypadła mi do gustu. :)
    vanillacreamfashion.blogspot.com

    ReplyDelete
  7. Te klipsy na pewno będą bardzo efektownie wyglądać, tylko, czy się nie zepsują tak jak reszta par w sklepie? :(( Miejmy nadzieję, że nie bą są świetne :))

    ReplyDelete
  8. I also did order these! Are they actually earrings or clips??

    ReplyDelete
  9. I also did order these! Are they actually earring or clips??

    ReplyDelete
  10. 'po części warta swojej ceny'? chodzi o to, że część tak, a część nie?

    ReplyDelete
    Replies
    1. chodzi o to że częścią jest świetny design, unikalność, a drugą częścią (mniej wartą wysokiej ceny) jest jakość.

      Delete
  11. Nie wiem, czy sprawdzałaś, ale ja tak, bo też chciałam kupić te klipsy - i niestety nie trzymają się na uszach, tak że w zasadzie są bezużyteczne..

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kupiłam te, które na uszach się trzymają, sprawdziłam 15 sztuk:)

      Delete
    2. Hm, ja nie byłam tak wytrwała, a szkoda, może jeszcze gdzieś dorwę przy okazji, w W-wie jeszcze ich całkiem sporo:)

      Delete
  12. Kupiłam dokładnie te same klipsy (inne były zbyt teatralne) i cekinowy kołnierzyk, wygląda to wszystko bardzo dobrze :) Natomiast BAAAARDZO rozczarowały mnie apaszki - prawdę mówiąc, zaczęłam się zastanawiać czy to nie obsługa sklepu je pocięła dla większego zysku ;) Tragedia - co to za apaszka, która wygląda na chałupniczo przeciętą na pół i do tego już w sklepie się strzępi? A jedwab i wzory takie ładne... Szkoda, wielka szkoda. Ale tak naprawdę nie ma co się dziwić - nie od dziś wiadomo, że na rynek polski trafiają rzeczy gorszego gatunku.

    ReplyDelete
  13. No cóż, tak to jest jak się niektórzy silą na markę (absolutnie nie mówię, że Ty to robisz, mówię ogólnie). Nie zawsze wszystko co od projektantów, to rzeczy dobre jakościowo. Patrząc na ceny w h&m-ie i przykładowo w zarze- różnica duża, a osobiście nie posiadam ani jednej rzeczy z h&m, która po czasie została w jakikolwiek sposób uszkodzona. Z Zary rozwaliło mi się wszystko, bez względu na cenę i dział, mimo stosowania zaleceń jeśli chodzi o pranie. Ale Zara parcie ma, ładne rzeczy ma, blogerki to chwyciły i tak to dalej leci. W moim przypadku ta marka jest przegrana. Z drugiej strony inni mogą to samo powiedzieć o h&m-ie. Więc myślę, że już dawno powinniśmy się przyzwyczaić, że marka nie zawsze równa się jakość.

    ReplyDelete
  14. Ja ostatnio chciałam kupić sobie sweter w h&m ale czekałam na wyprzedaż.
    Jak już była przecena z 129zł na 60zł przymierzyłam wszystkie jakie były na sklepie i każdy miał defekt (dziury lub źle zakończony splot który już zaczynał się pruć).
    Pozdrawiam
    Agata VS

    ReplyDelete
  15. kupiłam sobie żółty naszyjnik zrobiony z plastikowych listków.
    super wygląda i dobrze się nosi pomimo tego, że jest dość ciężki

    ReplyDelete
  16. Przejrzałam i się rozczarowałam, naszyjniki, które w internecie mnie zachwyciły, na żywo były zbyt...plastikowe. Akurat tych klipsów, które kupiłaś nie widziałam, a szkoda, bo jestem ciekawa, jak prezentują się na żywo. Wydają się trochę mniej "nachalne" w swojej plastikowości, niż pozotałe elementy.

    ReplyDelete
  17. Chcialam popatrzec na Marni-owe cuda, wiec osmego wskoczylam do pobliskiego H&M (mieszkam w Londynie), ale nic tam nie bylo. Za to udalo mi sie juz te produkty poogladac na ulicach, dziewczyny juz je nosza. Projekty sa bardzo wesole i kolorowe, wiec ciesze sie, ze ozywiaja miasto. Podoba mi sie kurteczka zielona w czarne grochy, ale przeraza mnie ryzyko, ze spotkalabym kilka osob w identycznych... Zamiast - wybiore sie do tkmaxxa!
    Klaudia

    ReplyDelete
  18. dokladnie te same klipsy wpadly i mi w oko. sadzilam poczatkowo ze sa kolczykami ( na stronie internetowej tego nie widac). niestety w bialymstoku wszystkie pary jakie zostaly do godziny 12 ( czyli wtedy gdy udalo mi sie dotrzec do sklepu) mialy wady... swietny mix;) pozdrawiam

    ReplyDelete
  19. ja w ogóle nie rozumiem dziewek, którym się chce przy okazji premier tych designer for ham stać nocami i czekać na otwarcie. chyba, że tam darmochę jakąś rozdają - ale i tak by mi się nie chciało. W końcu te rzeczy i tak potem w sklepach zalegają. nie wiem, jak w waw i łdz, ale we wrocku to standard. Od paru lat mam zwyczaj zaglądania do hama i sprawdzania, czy przy okazji kolejnej kolekcji coś się w jakości poprawiło. i niestety po raz kolejny muszę stwierdzić z bólem, że nie. jakościowo, po wymacaniu dogłebnym i poczytaniu składu na metkach, znów stwierdzam, że plastik, kiła i sztywny poliuteran. Za te ceny, które są na tych metkach, powinny być jedwabie. Sto razy lepszą jakość mają zwykłe rzeczy z h&m, bez limited designer sign. naprawdę nie kumam, czy marni (i wszyscy poprzedni) narzuciła sobie za projekt plus nazwisko taką marżę, że już na materiały i porządne szycie nie starczyło? Bo chyba małe chińskie rączki nie protestowały?Whatever

    ReplyDelete