Wednesday, 23 March 2011

Miasto i ludzie


Kiedy otwieram powyższy album chce mi się wyć (w pełnym tego słowa znaczeniu). W głowie mi się nie mieści jak szybko można zamienić miasto w ruinę. A, że do swojego miejsca zamieszkania jestem chorobliwie przywiązana, to jego obraz jawi mi się w niezwykle pozytywnych barwach. Niestety jest to fikcja; z każdej bramy śmierdzi kocim moczem, więcej jest dziur w ulicach niż samych ulic, a kamienice sypią cegłami pod nogi. Wystarczy wysiąść na Fabrycznym by momentalnie wczuć się w "klimat" miasta. Łódzkie fotografie są trwalsze niż budynki. Można powspominać i pomarzyć, że Łódź kiedyś odzyska swoje lata świetności, a kultowe neony wrócą na swoje dawne miejsca. Oby.
Choć stan miasta jest faktycznie opłakany, na szczęście mamy sporo ciekawych festiwali, niezłe lumpeksy i dobrą kawę.




"ŁÓDŹ. Miasto i ludzie." fot. Zdzisław Walter, Jan Madejski, Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1977 

24 comments:

  1. I love this, makes me really want to visit Lodz soon :'(

    ReplyDelete
  2. i najlepsze naleśniki świata w Manekinie! :)

    ReplyDelete
  3. Super:)

    Ja ostatnio tak się czuję oglądając stare zdjęcia Nowego Jorku, aż mnie skręca ze smutku, że to miasto straciło tyle pięknych budynków...

    ReplyDelete
  4. Hej, mam pytanie, jak zrobić taki ruchomy obraz, bo niestety nie mam pojęcia, a Twoja wersja mnie bardzo zaciekawiła. Pozdrawiam,,, Aleksandra

    ReplyDelete
  5. świetna animacja! i rzeczywiście... kiedyś polskie miasta były piękne

    ReplyDelete
  6. Great gif, this book has some interesting photographs.

    ReplyDelete
  7. kupiłaś ostatnio (gdzie??) czy jakieś stare domowe zbiory?

    ReplyDelete
  8. Mam nadzieję, że nie udostępniłaś wszystkich fotografii z książki, do której ktoś z pewnością ma prawa autorskie(!).

    ReplyDelete
  9. Mam podobne odczucia w związku z Warszawą. Oglądając stare zdjęcia i patrząc na współczesne blokowiska pozostaje tylko załamywać ręce:( Wielka szkoda.

    ReplyDelete
  10. Zgadzam się, choć tylko częściowo. Nadal w mieście zostało wiele pięknych miejsc, sporo zostało odrestaurowanych i wykorzystanych w nowy sposób. Jest kupa do zrobienia, ciągle brakuje kasy ale mimo to wierzę, że damy radę :)

    ReplyDelete
  11. +1 niestety.
    love &hate relationship

    ReplyDelete
  12. Shini: Welcome!

    Sh: zgadzam się zdecydowanie!

    Aleksandra: to nic trudnego. wystarczy pobrać darmową wersję jakiegoś programu do animacji (np. Gif Animator, jest banalny w obsłudze, ja własniego używam) tam załączyć zdjęcia które chcesz żeby wyświetlały się w gifie i już. Program zapisuje sam w formacie gif :)

    agnieszka: kupiłam pół roku temu od jakiegoś miłego Pana na Allegro :) z tego co wiem trudno jest go zdobyć, sama szukałam go ponad 2 lata we wszystkich antykwariatach. Poszczęściło mi się na allegro.

    Anonimowy: nie, spokojnie. :) Album ma ponad 200 stron, a źródło i autorów podałam. Zresztą wydaje mi się, że to podobna sytuacja do zdjęć innych książek czy zdjęć piramidy Vogue'ów.

    Jag: tak, podobna. Tylko jest jeden wyjątek - Warszawa jest stolicą i ma więcej kasy :)

    Lady in black: ja już trochę nadzieję straciłam. Pieniądze się na pewno nie znajdą, a mieszkańcy są jacy są - o nic nie dbają. Oczywiście jest mnóstwo wspaniałych i pięknych miejsc, ale najczęściej się o nich zapomina, jesli widzi się, że w środku centrum co drugi budynek stoi pusty i nadaje się do wyburzenia :(

    ReplyDelete
  13. niesamowity album, marzę o takim :)

    ReplyDelete
  14. w Łodzi nie byłam, ale jak patrzę na te zdjęcia np. Warszawy w dwudziestoleciu międzywojennym i porównuję je z obecnymi, to naprawdę robi mi się smutno...:(

    ReplyDelete
  15. wow, prawdziwa z ciebie lokalna patriotka! ja nie przywiązuję się ani do miejsc, ani do ludzi, dzięki czemu zmiany przychodzą mi baardzo łatwo. i wciąż szukam swojego miejsca na ziemi :)

    ReplyDelete
  16. W Łodzi byłam dwa razy, z czego liczy się tylko ten drugi, przed 3 tygodniami. Był to rodzaj wycieczki szkolnej do muzeum plakatu, galerii sztuki współczesnej i zahaczyliśmy jeszcze o asp (chodzę do liceum plastycznego). Większość czasu spędziliśmy "we wnętrzach" (wspaniałych, swoją drogą), ale podczas gdy wszyscy narzekali na brzydotę miasta, ja byłam nim wprost oczarowana. Niebo było dość pochmurne, przez co klimat był jeszcze bardziej odczuwalny (nie wspominając już o bezlistnych, magicznych drzewach). I jedyne co mi przeszkadzało to właśnie to zaniedbanie, bo jeśli o te piękne budynki nikt nie zadba, niedługo znikną. jak dla mnie wystarczyło by je odremontować, oczyścić i niezmieniać im absolutnie koloru na żaden neon :). Trzeba najpierw ratować, to co można, a nie pędzić za szklanymi drapaczami chmur, w których człowiek staje się nikim.


    p.s. Ja jestem mieszkanką częstochowy, również uroczego miasta :)

    ReplyDelete
  17. na całe szczęście sa tacy ludzie, którzy gotowi sa powalczyć o Łódź :)
    jak zrobiłaś ten gif z albumem?

    ReplyDelete
  18. Podobnie w Katowicach, które uwielbiam (jestem z Zagłębia, a Zagłębie to nie Śląsk ;) ). Miasto ma potencjał, ale też jest zaniedbane i źle gospodarowane. Z jednej strony dość skutecznie kandyduje to tytułu ESK 2016, ale z drugiej ponownie wybrany na stanowisko pan prezydent zatrzymuje czy wręcz cofa miasto w rozwoju. Sporo pięknych budynków wyburzono tam w PRL - historii nie cofniemy, więc trzeba zadbać o to, co się ma. Wystarczy przejść jedną z głównych ulic - piękne kamienice, które są zaniedbane przez ich właścicieli. Gdyby były wyrestaurowane, wyremontowane, to od razu byłoby inaczej. Jeszcze akcja z dworcem głównym (przydomek Brutal) - powinien był zostać, skoro jego następnikiem będzie wielka galeria handlowa z nowym dworcem gdzieś daleko w głębi. Jakby mieli wybudować sam nowy dworzec - proszę bardzo, droga wolna.

    ReplyDelete
  19. a ja lubię te sypiące się tynki, brzydotę mojej Łodzi i brzydotę nas- jej mieszkańców. miasto się zmienia, żyje, tętni. wiele budynków, za które trzymałam kciuki (w przeciągu ostatnich trzech lat) zostało wyremontowanych. uroda Łodzi jest niedosłowna, pisana między wierszami, trzeba trochę podnieść głowę, spojrzeć z perspektywy.
    więcej optymizmu Oliwko

    a w bramach nie kocim, oj nie. Panów menelów może. koty to są bardzo czyste zwierzaki i zapewniam, że kot w bramie się nie załatwi. na piaseczku owszem, one z natury zakopują jak w kuwecie. to już szybciej psy można obarczać tą winą;)

    ReplyDelete