Wednesday, 16 June 2010

Dom Towarowy nowego tysiąclecia

IMG_1948
IMG_1941
IMG_1944
IMG_1942
IMG_1947
IMG_1959
IMG_1975
Pan Tu Nie Stał to zdecydowanie jedno z tych miejsc w Łodzi, które warto odwiedzić. Właściciele klimatycznego poddasza przy ulicy Jaracza 45 przekonują, że oprócz sklepu z własną marką odzieży zajmują się działaniami inspirowanymi projektowaniem i kulturą w Polsce z lat 1930-1989 oraz promowaniem dawnego wzornictwa. Warto wziąć to sobie do serca, bo są najlepsi w swoim fachu.
Oczywiście jest jedno "ale". Jak to przystało na inspiracje PRLem, informacje o nowych dostawach są rodem z przed 30 lat. Cynk o nowych towarach dostają nieliczni, a kolejka ustawia się nawet pod sam plac Wolności! :) Jeśli marzycie o unikatowej koszulce z klubowymi, albo dziadostwem bądźcie czujni, nie znacie dnia ani godziny! A polować naprawdę warto, szczególnie na koszulki (testowane na własnej skórze). Mnie osobiście zafascynowały również fajansowe kubki, na które od kilku tygodni skrzętnie odkładam dorbniaki.
Ekipa z Pan Tu Nie Stał chętnie służy pomocą w sytuacjach kryzysowych. Bez wątpienia należą im się wielkie podziękowania za prowadzenie tak przyjaznego miejsca w łódzkiej strefie twórczego działania.

Today I want to introduce a new shop in Łódź, which is definetely worth seeing. Pan Tu Nie Stał is located on Jaracza 45 street and sells t-shirts and other gadgets inspired by Polish culture in 1930-1989.

13 comments:

  1. uwielbiam taki PRLowski klimat. :)

    ReplyDelete
  2. ojj sama miałam taki pomysł, realizacji czegoś inspirowanego PRL-em w przyszłości ;d ale raczej myślałam o sklepiko-kawiarence albo jakimś klubie muzycznym. zauważyłam, że w Polsce ostatnio moda na PRL :)

    ReplyDelete
  3. Imponujące! I rozumiem, że oni to wszystko sami projektują i wykonują (czyli rzeczy nowe, a tylko design ten sam)?

    ReplyDelete
  4. swojskie klimaty :))
    takie kubki przypominają mi wakacje i organizowany u mnie w wiosce dzieciniec :)

    ReplyDelete
  5. najlepszy jest rower;) chciałam sobie tak ten miejski rower pomalować ale mi farba odchodziła niestety;/

    ReplyDelete
  6. if there is one thing i miss about poland, its all the lovely markets, and cafes (i've been all over the world, but my all time favorite cafes are in poland, esp. krakow) and the delightful amazing food! lovely lovely post! so nostalgic now!

    xo

    justyna

    ReplyDelete
  7. uwielbiam pantuniestał! nawet książeczka dla dzieci o rzeźniku mi się podoba ;)

    ReplyDelete
  8. klimat klimat i jeszcze raz klimat, pięknie :)

    ReplyDelete
  9. Hehe aż sobie dopisałam w przewodniku po polsce, ze jakbym była w Łodzi- koniecznie trzeba zajrzeć :)

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam ten post!!! Cudnie wyglądasz! No i ten koszyczek:)))

    ReplyDelete
  11. Miejsce kultowe i warte promowania:) Jak z innej epoki.. a że vintage ma ostatnio wzięcie to :)

    ReplyDelete